Niezapomniane spotkanie!

W roku 2005 (jak ten czas szybko przemija…) zaangażował mnie do swojego zespołu holenderski puzonista BEN RINIA.
Jego zespół „The Ken Colyer Memorial Jazz Band” , którego członkiem przez 2 lata byłem, pośród wielu koncertów w Niemczech, Holandii, Szwajcarii i Belgii  wystąpił także na Festiwalu Jazzowym w Hali Kongresowej w Berlinie. Był to rok 2005.
Tam też występował ze swoją grupą legendarny kornecista PHIL MASON.
Nie tylko mogłem „na żywo” usłyszeć  PHIL MASON NEW ORLEANS ALL STARS, ale mogłem poznać Phila, który okazał się bardzo sympatycznym, bezpośrednim człowiekiem. Zaproponował mi, byśmy wspólnie coś zagrali. Przyjąłem z radością tę propozycję, bo móc grać z taką legendą Jazzu Tradycyjnego to wielkie wyróżnienie.
Graliśmy wspólnie ” I Wonder Who’s Kissing Her Now”, utwór wprowadzony później przeze mnie na stałe do repertuaru FO’CO.
Phila Masona nie będziemy mogli już nigdy zobaczyć i usłyszeć na scenie. Odszedł na zawsze 9 czerwca 2014.
Pozostawił po sobie jednak wiele wspaniałych nagrań tak podziwianych przez miłośników naszej muzyki.
A ja mogę powiedzieć (co widać na zdjęciu), grałem z PHILEM  MASONEM, z czego jestem dumny!
Tadeusz

Przewijanie do góry